Tone gốc: Em
Various Artists
Bij bolEm szewika w każdej go postaci, B7 bo to jest twój Em największy dzisiaj wróg.
To przeEm cież on na Sybir gnał twe B7 dzieci, a z jęków ich wesołą składał Em pieśń.
_
To przeEm cież on w katyńskim ciemnym B7 lesie wbił w polską pierś znienacka ostry Em nóż,
To przeEm cież on jak bóstwo czci StaB7 lina kapłanom twym nie szczędząc srogich Em mąk.
_
To przEm ecież on nie wierzyć w Boga zmusza tumaniąc B7 nas potęgą krasnych Em szmat,
To przecież Em on zrabował twoje B7 mienie i krew serdeczną sączy z naszych Em ran.
_
To przeEm cież on braterstwa głosząc B7 hasła do więzień pcha młodzieży naszej Em kwiat.
Zasłonę Em więc zrzuć z oczu miły B7 bracie, Niech zagrzmi znów praojców złoty Em róg.
60

